Pierwsza porażka w sezonie

Niestety nasza seria 15 wygranych z rzędu została przerwana. W meczu z Victorią Świebodzice nasz zespół doznał pierwszej w tym sezonie porażki.  To jakże emocjonujące starcie zakończyło się wynikiem 31:32, choć w końcówce podopieczne Pawła Ruska były bliskie odrobienia strat i przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę.

Spotkanie w Kalisz Arenie od początku nie układało się po naszej myśli. To zawodniczki przyjezdne kontrolowały wynik i nie dały nam ani razu wyjść na prowadzenie. Zdarzały nam się jednak fragmenty bardzo dobrej gry, po których udawało się wyrównać. I połowa zakończyła się dwubramkową przewagą Victorii 15:17.

Tuż po zmianie stron nasza ekipa doprowadziła do wyrównania, ale zaraz potem przytrafił nam się okres słabszej gry. Nasze zawodniczki miały spore problemy z dojściem do rzutu, co skrzętnie wykorzystały rywalki i odskoczyły na 5 bramek. Po pierwszym kwadransie II połowy na tablicy wyników widniało 20:25. 

Przewaga Victorianek nadal się utrzymywała. 7 minut przed końcem było już 24:30 i wydawało się, że wszystko stracone. Tymczasem w ostatnich minutach w naszej drużynie nastąpił niesamowity zryw. Nasze szczypiornistki w błyskawicznym tempie i z niezwykłą ambicją zaczęły odrabiać straty. Skutecznie się broniły, by następnie przeprowadzać szybkie kontrataki. 

W ostatniej minucie Agnieszka Jałoszewska stanęła przed szansą doprowadzenia do remisu z rzutu karnego. Z zimną krwią wykorzystała siódemkę i było 31:31. Gdyby tak zakończyło się spotkanie, oglądalibyśmy konkurs rzutów karnych.

Niestety ostatnie słowo należało do Victorii. Piłkarki ze Świebodzic miały już tylko sekundy na odpowiedź, ale potrafiły je spożytkować. W ostatniej chwili Patrycja Barna rzuciła bramkę na wagę rozstrzygnięcia.

Nasz zespół po dramatycznej końcówce, mimo naprawdę walecznej postawy, przegrał 31:32. Porażka nie niesie za sobą żadnych przykrych skutków, bowiem gwarancję awansu do I ligi dała nam wygrana z zeszłego tygodnia. Nie uda się natomiast zakończyć rozgrywek z kompletem punktów.

Najskuteczniejsze w naszej drużynie były Żaneta Moskal-Giel (10 bramek), Agnieszka Jałoszewska (7) i Ewelina Czyż (6).

Do końca sezonu pozostały nam jeszcze dwa spotkania. Najpierw podejmiemy MUKS Lidera Świebodzin, a na zakończenie czeka nas wyjazd do Lubina na mecz z rezerwami MKS-u Zagłębia. Zanim jednak to nastąpi, w przyszły weekend będziemy pauzować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.