Zwycięstwo okupione kontuzją

Wyjazdowy mecz z II drużyną MKS-u PR Gniezno, mimo że zakończył się zwycięstwem, nie należał do
najłatwiejszych. W I połowie rywalki postawiły trudne warunki i nasz zespół prowadził tylko jedną
bramką. Co gorsza, w II połowie urazu ręki doznała Paulina Kucharska. Wszystko skończyło się jednak
wygraną 30:20.
I połowa była niezwykle wyrównana. Młode zawodniczki z Gniezna pokazały charakter i postawiły się
bardziej doświadczonym szczypiornistkom naszej ekipy. Gra toczyła się punkt za punkt. Początkowo
przewagę jednej, a w chwilowo nawet dwóch, bramek miały gospodynie. Później sytuacja się
odwróciła. W pewnym momencie nasza przewaga sięgnęła dwóch trafień, ale ostatecznie po 30
minutach było 12:13 dla nas.
Nasza przewaga zaczęła się ujawniać w II części gry. Zaraz po wznowieniu miejscowe wyrównały z
rzutu karnego, ale błyskawicznie trzema bramkami z rzędu odpowiedziała Agnieszka Jałoszewska. Od
tego momentu rozpoczął się okres lepszej gry w naszym wykonaniu i konsekwentnego budowania
różnicy trafień.
W 42. minucie sędzia upomniał trenera drużyny z Gniezna Roberta Popka za protesty przeciwko jego
decyzjom. Jednak najgorsze miało nadejść 3 minuty później. Po ostrym faulu Agaty Alwin kontuzji
lewej ręki doznała nasza rozgrywająca Paulina Kucharska i mecz został przerwany na pół godziny.
Alwin zobaczyła czerwoną kartkę.
Po wznowieniu gry na tablicy widniał wynik 15:21 na naszą korzyść. W sumie nasze zawodniczki od
stanu 15:16 trafiły 7 razy z rzędu.
Niestety pod koniec spotkania czerwoną kartkę przyznano także naszej skrzydłowej Dominice Stasiak
za niebezpieczny atak na twarz jednej z rywalek.
Mecz zakończył się trzema bramkami Agnieszki Jałoszewskiej w ostatnich dwóch minutach gry.
Końcowy rezultat to 20:30 dla nas. Najwięcej bramek w naszej ekipie zdobyły Agnieszka Jałoszewska
– 9, i Żaneta Moskal-Giel – 6. Najważniejsza jest teraz jednak Paulina Kucharska, której życzymy
szybkiego powrotu do zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.