Nie zwalniamy tempa. Trzecia wygrana w rundzie rewanżowej

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy nasz zespół w rozgrywkach II ligi piłkarek ręcznych. Tym razem
nasze zawodniczki nie dały szans rezerwom KPR-u Gminy Kobierzyce. Wygrały w Kalisz Arenie 29:17 i
pozostają niepokonane.
Powrót na Kalisz Arenę po dwóch miesiącach przerwy w początkowych minutach wcale nie należał do
najłatwiejszych. Już po pierwszych 30 sekundach Żaneta Moskal-Giel dostała karę 2 minut, a
szczypiornistki z Kobierzyc wykorzystały rzut karny. Po 3 minutach przyjezdne prowadziły nawet 3:0.
Na szczęście na parkiet wróciła Moskal-Giel i to w wielkim stylu. Od razu rzuciła 3 bramki z rzędu i
doprowadziła do remisu. Stan równowagi utrzymywał się do 11. minuty. Wówczas na tablicy
wyników widniało 6:6. Później podopieczne Pawła Ruska zaczęły odskakiwać rywalkom.
Moskal-Giel rozegrała kapitalną I połowę. Zanotowała w niej aż 8 trafień i znacząco przyczyniła się do
zbudowania bramkowej przewagi. Od stanu 6:6 Kobierki były w stanie zdobyć raptem 2 gole, nasz
zespół dołożył ich aż 10 i do przerwy było 16:8 na naszą korzyść.
W II odsłonie nasza drużyna kontrolowała sytuację. Ważnym elementem były w niej rzuty z 7. metra.
3 z nich na bramkę zamieniła Agnieszka Jałoszewska, a oprócz tego miała jeszcze jedno trafienie z I
połowy. Pod koniec spotkania rzut karny skutecznie wykonała również Marta Rachwalska, a chwilę
później ta sztuka niestety nie udała się Arlecie Baszyńskiej. Wykorzystane karne stanowiły prawie
połowę naszej zdobyczy bramkowej w II połowie. Z kolei nasze rywalki zmarnowały aż 2 z 3 siódemek
w drugich 30 minutach.
Pierwszy kwadrans po przerwie na remis. Obie ekipy trafiały po 6 razy. Końcówka niepodważalnie
należała jednak do nas. Na 3 gole Kobierek, nasze szczypiornistki odpowiedziały kolejnymi 6-cioma i
doprowadziły do końcowego rezultatu 29:17. Ostatnie 3 bramki dla naszej ekipy to dzieło Marty
Rachwalskiej.
Najskuteczniejsza w naszym zespole była Żaneta Moskal-Giel, która po przerwie do siatki rywalek
trafiła jeszcze 2 razy, co w sumie złożyło się na 10 goli. 6 bramek rzuciła z kolei Paulina Kucharska, a 4
Agnieszka Jałoszewska (wszystkie z karnych).
Zwycięstwo różnicą 12 bramek to niezły wynik, pokazujący, że nie zwalniamy tempa. To dobrze, bo
już za tydzień następne ważne spotkanie. Na wyjeździe zmierzymy się z MKS-em PR II Gniezno.